|
Seks analny wzbudza kontrowersje. Według jednych jest wyuzdaną pokusą, dla innych - drogą do rozkoszy. Jednak mężczyźni lubią ten rodzaj stosunku.
1. Czy seks analny to perwersja?
Tak - jeśli wyznajemy moralność katolicką. Nie chodzi o to, że religia
potępia przyjemności ciała. Biblia mówi, że małżonkowie mają być
"jednym ciałem", nieskonsumowanie małżeństwa należy do głównych powodów
jego unieważnienia. Święty Paweł nakazywał, by mężowie miłowali żony,
święty Tomasz z Akwinu nazywał rozkosz zachętą do miłości i
rozmnażania. I właśnie o rozmnażanie chodzi. Kościół krytycznie patrzy
na seks nieprowadzący do prokreacji, czyli na antykoncepcję,
masturbację i stosunek analny. Zakazuje go także Koran. Przychylniejsza
jest tylko Tora: nie potępia, jeśli obydwoje heteroseksualni partnerzy
tego pragną.
Psycholog Izabela Wojciechowska-Kobierecka uważa, że w Polsce choć mówi
się o seksie analnym szeptem, nie potępia się osób, które go uprawiają.
Raczej przypisuje się im seksualną biegłość, czasem wyuzdanie.
Seksuolodzy i psycholodzy nie oceniają stosunków analnych z moralnego
punktu widzenia, dla nich to po prostu seksualna gra służąca większej
ekscytacji erotycznej. Zniechęcają do niej, jeśli widzą, że kierujemy
się motywacją typu: inni to robią, to ja też. Zachęcają natomiast
długoletnie pary, których pożądanie osłabło i które poszukują nowych,
silniejszych podniet.
2. Dlaczego mężczyźni tak to lubią?
Nie ma w tym żadnej podniecającej tajemnicy. "Odbyt jest po prostu
węższy od pochwy, więc dla mężczyzny wrażenia podczas stosunku są
silniejsze - tłumaczy Andrzej Depko, seksuolog. - Ale z moich
obserwacji wynika, że przede wszystkim mężczyzn podnieca różnorodność:
większości nie chodzi o to, że akt analny jest wyjątkowo przyjemny,
lecz że robią coś nowego, trochę zakazanego i ekscytującego".
Tomasz, 41 lat, grafik
Uwielbiam to. Ciasno, ciepło, po prostu dobrze mi tam w środku. Dużo
kobiet lubi się tak kochać. To fantastyczne doznanie także w sensie
psychicznym - daje poczucie dominacji. Trudno to wytłumaczyć, ale gdy
dziewczyna o to prosi, wtedy jestem królem! Oczywiście to jest seks na
wielkie okazje, nie na co dzień. Chyba nie mógłbym być z kobietą, która
nie chce nigdy.
3. Czy boli?
"Tak, jeśli mamy do czynienia z niedelikatnym partnerem - mówi lekarz
Anna Zalewska. - Odbyt po prostu nie jest przystosowany do stosunku.
Nie ma naturalnego nawilżenia, które ułatwia penetrację. Żeby udało się
bezboleśnie, trzeba umiejętnie rozluźnić tam mięśnie, co jest głównym
zadaniem partnera. Kobieta musi czuć się bezpiecznie, być bardzo
zrelaksowana, żeby nie czuła dyskomfortu. Jeśli jest - stosunek analny
jest przyjemny. Jeśli nie - czuje ból".
Ewa 23 lat, studentka biologii
Pierwsza próba to było spięcie i szybki odwrót. Udało się za drugim
razem. Po drinkach, w wannie z ciepłą wodą - było fantastycznie. Mój
partner jest bardzo delikatny, ufam mu, jestem przy nim wyluzowana.
Miałam dreszcze, robiło mi się gorąco i zimno na przemian. Nie mogłabym
robić tego codziennie, ale od czasu do czasu - to jest przyjemność.
4. Czy można w ten sposób mieć orgazm?
"Tak. Unerwienie tych okolic powoduje, że kobiety mogą doznawać
przyjemności. Najłatwiej o orgazm, jeśli podczas analnego stosunku
mężczyzna pieści łechtaczkę kobiety. Z kolei mężczyźni mają moce
doznania dzięki silnemu uciskowi penisa, to prosta droga do rozkoszy" -
mówi seksuolog Andrzej Depko.
Katarzyna, 30 lat, doradca klienta w firmie telekomunikacyjnej
Raz spróbowałam, nigdy więcej. Nie żebym była ogólnie przeciwna, po
prostu to mi nie sprawia przyjemności. Miałam gorący romans, kochaliśmy
się po trzy razy dziennie, wciąż próbowaliśmy czego innego. W końcu
tylko to pozostało nam do odkrycia. No i spróbowaliśmy. Dziwne uczucie,
niepokojące, drażniące. Przestraszyłam się i wycofałam. Potem
nieprzyjemnie piekło. Nie, to nie dla mnie.
5. Czy jest bezpieczny dla zdrowia?
"Tak, jeśli partnerzy są zdrowi i dbają o higienę, ale nawet wtedy po
stosunku analnym nie wolno wprowadzać członka do pochwy - mówi
seksuolog Jarosław Malczyński. - Błona śluzowa odbytu jest delikatna,
podatna na otarcia i zranienia. Nie tylko trudno się goi, ale też
ułatwia wnikanie do krwi chorobotwórczych bakterii i wirusów (z tego
powodu seks analny zajmuje pierwsze miejsce na liście zachowań
grożących zakażeniem HIV). Seksu analnego nie wolno uprawiać na siłę.
Tylko kiedy kobieta jest bardzo podniecona, naturalne nawilżenie z
waginy płynie w kierunku odbytu i maleje napięcie zwieraczy. Wtedy
stosunek jest bezpieczniejszy i przyjemny".
Julia 25 lat, specjalistka PR
Zawsze mówiłam "nie". Czy prosił mnie ukochany, czy jednonocny
narzeczony. Wydawało mi się to wstydliwe, chore. Aż poznałam tego
mężczyznę. To była niezwykła przygoda. Im częściej się kochaliśmy, tym
dalej posuwaliśmy. Pewnego dnia powiedziałam "tak". Nie bolało, było
raczej... dziwnie. Może kiedyś to powtórzę. Może z kimś, kogo będę
kochała. Potem miałam kaca, że zrobiłam coś takiego z przelotnym
kochankiem, bez miłości.
6. Czy musimy to robić?
"Oczywiście, że nie. Wielu ludzi robi to, inspirując się filmami
pornograficznymi, pod presją "trzeba być nowoczesnym". Niektórzy
uważają, że to metoda antykoncepcyjna. Kiepska motywacja. Stosunek
analny sprawia przyjemność tylko wtedy, gdy jesteśmy rozluźnieni -
tłumaczy Andrzej Depko. - Nigdy nie należy ulegać naciskom partnera i
poddawać się z zaciśniętymi zębami. Wtedy boli i człowiek czuje się
wykorzystywany".
Kamil 19 lat, student politechniki
Już to zrobiłem. Chciałem, bo wszyscy faceci mówią, że to super.
Najtrudniej było przekonać ją, żeby się zgodziła. Mówiła, że to porno,
zboczenie. Potem się domyśliłem, że najbardziej bała się, że opowiem
chłopakom o szczegółach. Zgodziła się, kochaliśmy się oralnie i
analnie. I co? Powiem tyle: nic takiego. Owszem fajnie, może być - ale
nie miałem żadnych powalających doznań.
Żródło:Elle
|